strona główna

Roman Gutek zwolnił - organizuje nowy festiwal!

2017-05-10 12:33:12.0

Roman Gutek, fot. Łukasz Gawroński

Jadę na festiwal, zrywam się o siódmej, siedzę kolejny dzień w kinie i myślę sobie, że poczytałbym książkę. Albo poszedł na spacer. Pod tym zdaniem po cichu podpisałby się pewnie niejeden kinoman. Inaczej jednak brzmi, gdy wypowiada je człowiek, bez którego kilku największych polskich festiwali by nie było. Roman Gutek, twórca Warszawskiego Festiwalu Filmowego, dyrektor Nowych Horyzontów i American Film Festival zmęczonym sprintem między kinowymi salami proponuje ucieczkę na Podlasie. A konkretniej – do położonego kilkanaście kilometrów od Białegostoku Supraśla. Przez dwa i pół miesiąca będzie się tam odbywał najwolniejszy festiwal w Polsce. (...)

Jak mówi, w Supraślu chce pokazywać "snuje": mało znane w Polsce, ambitne filmy Filipińczyka Lava Diaza, Tajwańczyka Tsai Ming-lianga, Katalończyka Alberta Serry czy Piotra Dumały. – Nie chcę skupiać się tylko na nowościach. Część filmów była w polskich kinach, ale i tak widziało je tysiąc czy dwa tysiące osób. Najbardziej rozpoznawalnym reżyserem będzie chyba Andriej Tarkowski – przyznaje Gutek. – Pokażemy retrospektywę jego zrekonstruowanych cyfrowo filmów.

Na Podlasie chce ściągnąć nie tylko fanów kina. W programie festiwalu jest retrospektywa Teatru Wierszalin, który w zeszłym roku świętował 25-lecie działalności, koncerty i spotkania z pisarzami. A do tego warsztaty pracy z ciałem, wspólne kolacje i śniadania, "szwędaczki" po okolicy i spływy kajakowe.

Kuratorem części muzycznej będzie gitarzysta jazzowy Piotr Domagała, literackiej – poetka Barbara Klicka. – Stawiamy na rzeczy, które są z boku głównego nurtu, często eksperymentalne. Niekoniecznie John Cage i plumknięcie co kilka minut, ale coś, co wybiera się świadomie. Jak Wolfgang Mitterer, austriacki minimalista, czy wrocławskie Kormorany, które zagrają plenerowy koncert – mówi Gutek.

Roman Gutek ma dość biegania z filmu na film. Zorganizuje Podlasie SlowFest, najpowolniejszy festiwal filmowy w Polsce. Potrwa 79 dni ("Gazeta Wyborcza")